"Sarnowa była jest i będzie"

40 lat małżeństwa

Mija 40 lat jak Sarnowa została decyzją Rady Ministrów przyłączona do Rawicza, i utraciła w ten sposób swoją samodzielność. Jak do tego doszło?
Z prawnego punktu widzenia w szufladach instytucji państwowych leżą uchwały, gdzie Rady Narodowe zainteresowanych stron wyraziły swoją wolę i zgodę, a Rada Ministrów przyklepała. Można rzec, że sprawę załatwiono zgodnie ze standardami demokracji, jeśli oczywiście uznamy, że Rady Narodowe w 1972 roku nie były atrapą samorządności PRL i mogły mieć inne zdanie niż wyznaczona "linia". W oficjalnych i mniej oficjalnych dysputach podnoszono argument, że Sarnowa sama chciała. Autorów poglądu, że przyłączenie nastąpiło z inicjatywy Sarnowy, trzeba by zapewne szukać wśród tych, którzy ową "linię" wyznaczyli. W protokołach z posiedzeń Miejskiej Rady Narodowej w Sarnowie znajdziemy informację o petycjach obywatelskich wysyłanych do władz państwowych, sprzeciwiających się zamiarom przyłączenia. Desperacką próbę zmiany sytuacji próbowano podjąć w czasie wizyty Edwarda Gierka w Kombinacie Rolniczym w Pawłowicach. Delegacja mieszkańców w osobach Konstantego Kaczmarka i Walentego Bondkiewicza miała w dzień wizyty dotrzeć do ówczesnego I Sekretarza PZPR. Nad ranem w dzień wyjazdu do domu delegatów weszli funkcjonariusze bezpieczeństwa i poinformowali, że dziś pozostaną w domach. Ostatni z nich wyszli, gdy Gierek opuścił Pawłowice. Faktem jest, że nasza samodzielność została pochowana 01.01.1973 roku rozporządzeniem Rady Ministrów.
Ważniejsze może jest pytanie nie jak, ale dlaczego nastąpiło połączenie? Jakie argumenty przemawiały za tym posunięciem? Jeśli spojrzeć na położenie obu miast, to nie ma mowy o połączeniu urbanistycznym. Do dziś osiedle stanowi fizyczną odrębność. Daremnie szukać argumentów, które spajały w jeden organizm lub mocno wiązały ze sobą oba miasta. Więc co sprokurowało podjęcie takich decyzji ? Decydujące czynniki znajdziemy w samej Sarnowie. Niewątpliwie był nim słaby rozwój gospodarczy. Władze miasta nie zdołały do początków lat 70-tych rozwinąć gospodarczo miejscowości. Nie powstał żaden zakład produkcji przemysłowej, nie rozwijała się żadna inna gałąź gospodarki, a handel już dawno przestał być motorem rozwoju miasteczka. Fatalnie przedstawiały się możliwości rozwojowe, gdyż w mieście nie istniała infrastruktura techniczna. Sytuacja ta spowodowała kłopoty z budżetem miasta. Sarnowa najzwyczajniej straciła na znaczeniu.
Czy autorom przeprowadzonej zmiany administracyjnej chodziło o poprawę sytuacji ? Raczej nie. Papierkowy zabieg był tanim, szybkim i prostym rozwiązaniem, o jego skutki nikt nie dbał. Lata 1973 - 1989 skutecznie pokazują, że "nowe" nie przyniosło najmniejszych pozytywów. W ciągu tych lat sytuacja się nie zmieniła, nadal brakowało inwestycji w infrastrukturę - brak sieci wodociągowej, kanalizacyjnej, gazowej, w opłakanym stanie znalazł się jeden z budynków Szkoły Podstawowej (ostatecznie rozebrany), perełka architektury Sarnowski Ratusz z uwagi na stan techniczny został wyłączony z użytkowania. Sarnowa stała się peryferyjną, szarą, zapomnianą dzielnicą Rawicza.
Sarnowę odnaleziono w 1989 roku. Zmiany w kraju spowodowały zmianę w podejściu do samorządu terytorialnego, a zdobycie władzy uwarunkowane zostało liczbą zdobytych głosów wyborców, a nie kluczem politycznym, przypomniano więc sobie i o peryferiach. Zasada przypominania o sobie funkcjonuje do dziś i jest głównym bodźcem rozwoju osiedla. Obie strony stosując ową zasadę osiągnęły nawet niezłe rezultaty - powstała m. in. sieć wodociągowa i kanalizacyjna, nowe nawierzchnie ulic, ścieżka rowerowa, zespół boisk sportowych.
Przez te 40 lat nie doszło jednak do stworzenia jednego miejskiego organizmu, zarówno w płaszczyźnie fizycznej jak i mentalnej. Istniejące obiekty jak nieczynne wysypisko śmieci czy inwestycje w postaci stacji przeładunkowej śmieci, obwodnicy drogi krajowej nr 43 trwale blokują połączenie urbanistyczne miejscowości. W relacjach dwustronnych cały czas funkcjonuje myślenie Rawicz i Sarnowa u podstaw którego leży świadomość historii Sarnowy. Ta świadomość powoduje, że nie wszyscy złożyli wieńce na grobie samodzielności.

Marek Wawrzyniak




<<<powrót do strony głownej

www.sarnowa.rawicz.pl