"Sarnowa była jest i będzie"
ks edward spychalski W krótkiej notce biograficznej o ks. Edwardzie Spychalskim autor w sentencji napisał: "... ciche było jego życie, spokojna była jego śmierć." Zacząłem zastanawiać się, czy to zdanie obrazuje postać tego duchownego. Ks. Edwardowi przyszło żyć w czasach niezwykłych wydarzeń, które wywróciły istniejący porządek świata do góry nogami, z otchłani niebytu powstała na nowo ojczyzna, a jego praca duszpasterska w tym czasie była nie lada wyzwaniem.
  Ur. się dnia 5. 10.1867 w Ostrowie z ojca Feliksa i matki Marianny z Piórków. Po ukończeniu szkoły elementarnej uczęszczał do gimnazjum w rodzinnym mieście. Po zdaniu matury 01.09.1887r. udał się na studia teologiczne do Monasteru w Westfalii. W 1889 r. wstępuje do poznańskiego seminarium duchownego i w dniu 25.07.1891r. otrzymuje święcenia kapłańskie z rąk bp. Andrzejewicza.
fara bydgoska Kiedy na drogę pracy duszpasterskiej wkracza świeżo upieczony kapłan Edward Spychalski w zaborze pruskim od połowy lat 80-tych trwa apogeum walki z polskością. W 1885 roku władze niemieckie wydały nakaz opuszczenia państwa przez wszystkich "obcopoddanych",te tzw. rugi pruskie, przeprowadzane z całą bezwzględnością, objęły ok. 26 tys. Polaków. W roku 1886 została utworzona Komisja Kolonizacyjna, której zadaniem było skupywanie polskich majątków i ziemi, a następnie jej parcelacja między Niemców. W roku 1894 powstał Związek dla Popierania Niemczyzny w Marchiach Wschodnich zwany od 1899 r. Niemieckim Związkiem Kresów Wschodnich. Wśród Polaków nosił miano Hakaty, i miał pracować nad negatywnym obrazem Polaków wśród Niemców. Jednym z wielu elementów walki z polskością był kulturkampf wymierzony m. in. w Kościół katolicki, który tę polskość pielęgnował ( np.: aby zostać księdzem trzeba było zadać egzamin z j. niemieckiego i kultury niemieckiej).
kosciół św mikołaja W takich oto okolicznościach pierwsze obowiązki duszpasterskie spełnia w Mroczy, a 01.04.1892r. powołano go na pierwszy wikariat przy farze bydgoskiej, następnie 01.01.1895r. na wikariat przy kościele św Mikołaja w Inowrocławiu. Od początku ks. Edward okazał się niepoślednim księdzem o patriotycznym zacięciu. Obok obowiązków wikariusza pełni ks. Spychalski jednocześnie urząd kapelana wojskowego. Angażuje się także w walkę o zachowanie polskości działając w Towarzystwie Przemysłowców i Towarzystwie Czeladzi Katolickiej. Zadaniem powstających towarzystw było udzielanie korzystnych kredytów, nauka nowoczesnych metod gospodarowania, aby można było rywalizować ekonomicznie i gospodarczo z Niemcami.
Dnia 22.03.1899r. Arcybiskup Stablewski skierował Ks. Edwarda jako duszpasterza do parafii w Sarnowie. Na przełomie wieków XIX i XX Sarnowa to małe wielkopolskie miasteczko, gdzie żyją obok siebie Polacy, Niemcy i Żydzi. Mieszkańców spotykają te same problemy, troski, kłopoty, konflikty oraz postawy i zachowania typowe dla współczesnych im mieszkańców prowincji poznańskiej. W mieście oprócz różnych nacji funkcjonują dwie parafie: katolicka i protestancka. Ks. Edward Spychalski rozpoczął pracę na małej parafii, ale wymagającej zdolności, umiejętności i odwagi. Pracując w tak złożonym środowisku, dzięki wielkiemu talentowi ks. Edward potrafił zjednać sobie parafian niezależnie czy to polskiej, czy niemieckiej narodowości (wspólnie z parafianami wyremontował świątynie oraz zamontowano organy), jak również stac sie dla polskiej części mieszkańców wzorem patrioty pielęgnującego polskość mimo polityki germanizacyjnej. Wybucha Powstanie Wielkopolskie, lokalni patrioci chwytają za broń, organizują oddział powstańczy, i zajmują główne budynki w mieście, ale nie doczekawszy się odpowiedniego wsparcia po walce zostają wyparci. Po wycofaniu się z miasta sarnowskich powstańców został aresztowany wraz z przebywającym u niego franciszkaninem o. Antonim Galikowskim i pieszo odprowadzony do Rawicza. Darzonego szacunkiem proboszcza nie pozostawiono bez pomocy. Władze powstańcze w odwecie zatrzymały pastora w Miejskiej Górce i Pakosławiu , i w dostarczonym liście do władz wojskowych w Rawiczu domagały się bezwarunkowego zwolnienia duchownego, a uwolnienie pastorów uwarunkowały od decyzji Niemców. Ks. Edward został ostatecznie zwolniony.
Po przyłączeniu Sarnowy do Polski nastał okres duszpasterskiej pracy nad nowo powstającym organizmem parafialnym. W latach 20-tych XX stulecia osiedlają się w Sarnowie Polacy z Kongresówki, Śląska, Niemiec stają się mieszanką nad którą pracuje ks. Edward. Nie ogranicza się tylko do pracy kapłańskiej. Wspiera nauczyciela Waleriana Malczewskiego i 27.05.1923r. powstaje Koło Śpiewu im. Karola Kurpińskiego a sam zostaje wybrany na prezesa. W historii chóru, która trwa do dziś dnia ks. Edward był najdłużej urzędującym prezesem - 13 lat.
Aktywnie wspiera także Bractwo Strzelecki oraz Towarzystwo Przemysłowców. Kilka lat przed śmiercią w wyniku choroby ks. Edward zaczął tracić wzrok, ale do końca swoich dni wypełniał swoje obowiązki wobec Boga i parafian.
W burzliwych czasach germanizacji, I wojny światowej, Powstania Wielkopolskiego, pierwszych lat po odzyskaniu niepodległości tylko obojętność mogła dać poczucie spokojnego życia, cichego życia. Tej cechy nie posiadał z pewnością nasz bohater, i dlatego jego życie nie było cichym, bo wplecione w wir wydarzeń stało się życiem dla innych.
12.01.1939r. po blisko 40 latach pracy w parafii sarnowskiej zmarł ks. Edward Spychalski, wielki człowiek w małym mieście.

opracował: Marek Wawrzyniak


<<<powrót do strony głownej

www.sarnowa.rawicz.pl